poniedziałek, 14 listopada 2011

Maciejowice ,,Rajd Kościuszkowiski''

Nie wiem kiedy byliśmy na tym rajdzie Kościuszkowiskim, ale wiem że było zajebiście. Poznałam dużo fajnych osób i mam tylko jedno zdjecie z ,,Rajdu'' nie wiem dlaczego. Najlepsza była zabawa i wychodzenie w nocy na korytarz. Pamietam że szukaliśmy klucza żeby wyjśc w nocy, ale nie znalezlismy a pózniej jak pania obudziliśmy okazało się że na palcu miała. Ale cud się stał bo nam dała klucz i nie wyszla na korytarz, ale jak sie okazało pózniej dziewczyny zamkneli drzwi bo ich o to prosiliśmy i tak jakbyśmy byłyi  w sali, w sali dobrze ze spałyśmy bez chłopaków bo w drugiej sali z chłopakami byli. A u nas zapewne by powiedzieli bo to takie kable z tej 3 gimnazium.  I pózniej wyszla pani i nas owaliła ze na korytarzu się wygłupiamy a juz było po 2 w nocy. A pózniej chciałyśmy z dziewczynami iść na Maciejowice i prosiliśmy ich a oni mówili ze nie bo po nocnej sytuacji to nie wiedzą ale ich uprosiłyśmy i poszłyśmy. Prosiłysmy z dziewczynami za wszystkich a te usiedli na dupie i siedzieli mam na mysli chłopaków. A pózneij pretensiej niewiadomo o co mieli. Ogólnie było zajebiście.

Od lewej Basia J., w środku Ja.,od prawej Alicja B. Te koszuluje to po tatach miały być. Musieliśmy być obwiązani sznurkiem.

1 komentarz: